Oznaczanie reklamy i linków afiliacyjnych: co mówią przepisy
Ukryta reklama to czyn nieuczciwej konkurencji. Gdzie i jak oznaczać linki afiliacyjne, żeby czytelnik wiedział, zanim kliknie.
Redakcja katalogu programów partnerskich
Liczymy i publikujemy to, co widać w katalogu: modele prowizji, czas cookie, progi wypłaty, liczbę programów w sieciach i branżach. Każdy tekst ma datę weryfikacji i wskazanie źródła liczb — jeśli czegoś nie mamy w danych, piszemy o tym wprost.
Skąd te dane
Mapa miejsc, w których oznaczenie musi się pojawić, z podziałem na kanał i moment, w którym czytelnik podejmuje decyzję — zamiast ogólnego wezwania do „przejrzystości”.
Kiedy treść staje się reklamą
Treść afiliacyjna jest reklamą, gdy powstaje w zamian za wynagrodzenie — prowizję od sprzedaży, opłatę za lead albo inne świadczenie. Nie zmienia tego forma: poradnik, ranking, film czy post. Liczy się korzyść i to, czy odbiorca o niej wie.
Przepisy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji obejmują reklamę, która może wprowadzać w błąd, w tym ukrywanie jej charakteru. Dyrektywa Omnibus wzmocniła tę stronę, dodając wymogi informacyjne dla treści w wyszukiwarkach i platformach. Wytyczne Prezesa UOKiK opisują, jak rozumieć te obowiązki w praktyce.
Rodzaj treści zmienia zakres obowiązków, ale nie znosi ich. Inna jest sytuacja autora, który dostaje prowizję od sprzedaży w sklepie, inna firmy prowadzącej blog firmowy, a jeszcze inna osoby, która otrzymała produkt do testu i prowizji z niego nie ma. W każdym przypadku odbiorca musi wiedzieć, czy i na czym autor zarabia.
Gdzie i jak oznaczać
Miejsce oznaczenia wynika z tego, gdzie czytelnik podejmuje decyzję. Jeśli czyta artykuł, informacja musi być przed linkiem. Jeśli ogląda film, musi być w filmie i w opisie. Zasada jest jedna: odbiorca ma wiedzieć o charakterze treści zanim zacznie z niej korzystać.
Forma może być prosta: „Ten artykuł zawiera linki afiliacyjne. Jeśli kupisz przez nie, otrzymamy prowizję”. Ważne, żeby zdanie było widoczne bez rozwijania i nie schowane w stopce obok informacji o cookies.
Platformy udostępniają własne narzędzia do oznaczania współprac, ale nie zastępują opisu w treści. Etykieta narzędzia bywa niewidoczna w podglądzie, w wynikach wyszukiwania albo w wersji odczytywanej przez czytnik ekranu. Dlatego obok etykiety warto mieć zdanie w tekście, które nie zależy od interfejsu.
Jak powinien wyglądać disclaimer
Dobry disclaimer mówi trzy rzeczy: że tekst zawiera linki afiliacyjne, że autor może otrzymać wynagrodzenie oraz że nie wpływa to na cenę dla czytelnika. Czwarta informacja, przydatna przy rankingach, to kryteria wyboru — dlaczego te produkty, a nie inne.
Disclaimer nie zastępuje rzetelności. Jeśli artykuł poleca wyłącznie najdroższe produkty, bo dają najwyższą prowizję, samo zdanie o linkach nie naprawia treści. Oznaczenie jest warunkiem koniecznym, nie wystarczającym.
Przy tabelach i rankingach warto rozdzielić dwie informacje: że tekst zawiera linki afiliacyjne oraz według jakich kryteriów wybrano pozycje. Drugie zdanie jest trudniejsze, bo wymaga wskazania, co było ważniejsze — cena, warunki zwrotu, czas realizacji — i czy wysokość prowizji wpłynęła na kolejność.
Czego nie robić
Nie ukrywaj oznaczenia w rozwijanym menu ani w regulaminie. Nie pisz „współpraca” bez wyjaśnienia, jeśli czytelnik nie wie, co to znaczy w praktyce. Nie oznaczaj tylko części linków — jeśli tekst zawiera ich dziesięć, informacja dotyczy wszystkich.
Nie buduj też pozorów niezależności: „redakcja poleca” przy tekście, który powstał wyłącznie z materiałów reklamodawcy, jest mylące także wtedy, gdy linki są oznaczone. Niezależność wynika z procesu, nie z deklaracji.
Materiał informacyjny, nie porada prawna
To materiał informacyjny, nie porada prawna. Opisuje mechanizmy i miejsca, w których pojawia się ryzyko, ale nie rozstrzyga Twojej konkretnej sytuacji. Kształt obowiązków zależy od tego, jaką treść publikujesz, gdzie i na jakich warunkach.
Jeśli prowadzisz działalność i publikujesz treści afiliacyjne regularnie, warto przejrzeć własne szablony oznaczeń razem z prawnikiem. Jednorazowy wydatek jest tańszy niż porządkowanie treści po otrzymaniu pisma.
Gdzie i jak oznaczać treść afiliacyjną
| Gdzie | Jak oznaczyć | Dlaczego |
|---|---|---|
| Artykuł na stronie | zdanie przed pierwszym linkiem, że zawiera linki afiliacyjne | czytelnik dowiaduje się przed kliknięciem, nie po |
| Wpis w mediach społecznościowych | oznaczenie w treści wpisu, nie tylko w komentarzu | komentarz nie jest widoczny dla wszystkich |
| Film lub wideo | informacja w materiale i w opisie | widz może nie czytać opisu |
| Newsletter | informacja przy linku i w stopce wiadomości | wiadomość jest samodzielna, czytelnik nie widzi strony |
| Ranking i „najlepsze produkty” | kryteria wyboru oraz informacja o wynagrodzeniu | bez tego zestawienie wygląda na niezależne, a nie jest |
Źródło: Ustawa o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji; dyrektywa Omnibus; wytyczne Prezesa UOKiK dotyczące oznaczania treści reklamowych
To omówienie wymogów, nie porada prawna. Zakres obowiązków zależy od rodzaju treści i relacji z reklamodawcą; przy wątpliwościach sprawdź źródła i zapytaj specjalistę.
Powiązane
Często zadawane pytania
Czy wystarczy oznaczyć link afiliacyjny w stopce ↓
Zwykle nie. Informacja musi być widoczna tam, gdzie czytelnik podejmuje decyzję, czyli przed linkiem lub przy nim. Stopka jest miejscem, do którego mało kto dociera.
Czy oznaczenie trzeba powtarzać w każdym artykule ↓
Tak, bo każdy artykuł może być pierwszym, który ktoś czyta. Informacja w jednym miejscu serwisu nie obejmuje pozostałych stron.
Czy samo słowo „reklama” wystarczy ↓
Jest czytelne, ale warto dopisać, na czym polega wynagrodzenie. „Reklama” bez wyjaśnienia nie mówi, czy autor dostaje stałą opłatę, czy prowizję od sprzedaży.